W czwartek jechałam sobie autobusem... nie zawsze takie "podróże" są przyjemne, lecz ja jednak lubię komunikacje miejską. Najbardziej lubię jeździć tramwajami... niestety w Białymstoku ich nie ma:(
Wracając do autobusu... kiedy tak sobie siedziałam, zauważyłam starsze małżeństwo. Pani elegancko ubrana w nienagannym i wyrazistym makijażu, jak na starszą panią przystało, lecz nie krzykliwym. Pan natomiast w garniturze dawnego kroju, na to kurtka, a na głowie kapelusz. Podczas kiedy rozmawiali, widać było, że dobrze im razem. Wyglądali na spokojnych i szczęśliwych. Ogólnie lubię przyglądać się ludziom w autobusach, czy też mimowolnie przysłuchiwać się ich rozmowom. Niekiedy człowiek uśmiechnie się sam do siebie, innym razem zamyśli... A tego dnia pomyślałam o moich kochanych dziadkach, którzy niedawno obchodzili 50-tą rocznicę ślubu:)
Właśnie to, że ich mam nakłoniło mnie do tego, żeby należeć Koła. Chciałam się czegoś więcej dowiedzieć na temat tego etapu życia. Możliwe, że dzięki temu będę mogła ich lepiej zrozumieć i być swego rodzaju wsparciem i pociechą:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

tez czesto widuje starsze pary siedzace na lawce czy po prostu spacerujace w parku.milo jest popatrzec na takoch ludzi,ktorzy przezyli tyle lat razem i nadal sie kochaja.
OdpowiedzUsuńmi sie baardzo milo robi jak widz epare dziadkow 3majacych sie za rece. eh...a co do autobusow, to uhuhuh jak zawsze z moja jolcia jade, to mamy przypaly,, hehe. ale bez kitu, bez autobusow, to moje zycie byloby nudniejsze hahaha
OdpowiedzUsuńNata=]
Ja z chęcią przyglądam się moim sąsiadom - ciągle zakochanej w sobie parze starszych ludzi. Ostatnio szłam za Nimi z kościoła, a Oni szli ze sobą "pod rękę". Cudowny widok! Ciężko uwierzyć, że można wytrzymać z jedną osobą tyle lat!
OdpowiedzUsuńA jeśli mowa o naszych dziadkach - mi została tylko jedna babcia, która niestety jest już słabiutka:(
miłość jest piękna
OdpowiedzUsuńChyba każdy z nas ma taką sytuację, lubimy być socjologami. Każdy boi się starości, myślimy że to nas ominie a jednak ... Każdy chciałby mieć spokojną starość, szczególnie przy boku ukochanej osoby. =)
OdpowiedzUsuńMnie też napawa optymizmem idok dwojga starszych ludzi, po których widać wzajemną miłość i szacunek. Ale przychodzi też refleksja- czy w dzisiejszych czasach taka prawdziwa miłość jest możliwa?
OdpowiedzUsuńPodpiszę się pod tym, co powiedziała Madzia, że niewiadomo czy taka miłość prawdziwa jest teraz jeszcze możliwa...I to prawda, że miło się robi na sercu, gdy widzi się parę takich zakochanych w sobie staruszków. A jazdy autobusem mają też swoje dobre strony, można się czasami uśmiać i nawiązać ciekawe znajomości:) hihi
OdpowiedzUsuńja myslę, że jest możliwa:)
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, żeby dużo rozmawiać
nie wiem czy to jest przepis starszych ludzi, ale myślę, że w tych czasach, rozmowa w związku na różne często trudne tematy jest badzo ważna, nawet jeżeli ciężko przychodzi, to trzeba się przełamywać...
więc kontynuując, jest możliwa, ale trudna, gdyż każde relacje wymagają poświęceń i zaangażowania
Dla mnie osobiście tacy dziadkowie to bardzo piękny dowód miłości, większy aniżeli młodych trzymających się za ręce. Na starość to już się kocha za duszę i za to że się jest a nie za to jak się wygląda... Faktem jest też, że liczy się nie tylko długość, ale jakość bycia ze sobą, czy ludzie się rozwijają przy sobie w miłości...
OdpowiedzUsuńMarta P
mieszkam w domu starców Pogodna Jesień, wiec zapraszam, zrobcie sobie u nas kiedys spotkanie koła :)
OdpowiedzUsuńmirka g.
szkoda, że taki widok jest tak sporadycznie spotykany ;) ale z drugiej strony może wtedy nie byłby taki piękny :)
OdpowiedzUsuńArleta :)
a ja sie boje swojej starosci...
OdpowiedzUsuńa dlaczego się boicie? a może inaczej zapytam, czego dokładnie się boicie?
OdpowiedzUsuńto jest jedno z moich marzeń by po wielu latach wspólnego życia wciąż się sobą cieszyć :)
OdpowiedzUsuńKamila
W sumie nie ma się czego bać, to po prostu kolejny etap w życiu. Oczywiście jeśli patrzymy na starość stereotypowo(okupowanie punktu obserwacyjnego w oknie z widokiem na ulicę, jedyne wycieczki do kościoła, ewentualnie plotki z sąsiadem zza miedzy), to rozumiem obawy. Ale tak wcale być nie musi. To jak zagospodarujemy nasz czas zależy tylko od nas samych.
OdpowiedzUsuńpopieram! to od nas i od naszych wyborów dzisiaj, zależy jaka będzie nasza starość, a także od tego, jak piszesz Mongoliuszu, w jaki sposób zagospodarujemy sobie później czas na tym etapie życia
OdpowiedzUsuńUważam, że miłość taka jest możliwa, że do końca być dla siebie kimś wyjątkowym. Wierzę w taką miłość... Ewelka
OdpowiedzUsuńw dzisiejszych czasach coraz rzadziej spotyka się ludzi,którzy przeżyli razem tyle lat w tak wielkiej nieustającej miłości,a taka miłość jest możliwa i piękna...
OdpowiedzUsuńhmm, moi dziadkowie niedawno obchodzili oficjalne 50lecie zwiazku malzenskiego, piekny widok. Najbardziej mnie porusza kiedy slysze od nich, ze lepszego wspolmalzonka niekt nie ma:)
OdpowiedzUsuń"Teraz więc pozostaje wiara, nadzieja, miłość, te trzy; lecz z nich największa jest miłość."
1Kor 13:13 Bw
maniek;)