Widzę, że jakoś nie macie odwagi komentować... ;)
Jeden komentarz otrzymałam osobiście "że zrobiło się smutno".
Ja na początku odebrałam ten filmik bardzo pozytywnie, taka wesoła starość... Ale później jednak zobaczyłam, że mimo, że filmik jest humorystyczny, to jednak smutny. Opowiada nam o samotnej starości --> partyjka szachów "sam na sam", pusty park, itp. Ten dziadek nie ma żadnego towarzystwa oprócz kraczących wron...
A co Ciebie najbardziej uderzyło?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Hmm...Tak się zastanawiam właśnie nad starością, bowiem nigdy się na tym nie skupiałam. Raczej zawsze wolałam pracę z dziećmi, niż z osobami starszymi. Ale starość musi być troszkę smutna...kiedy ma się tyle przeżyć, doświadczeń, wspomnień...i tych smutnych i wesołych, a nie ma takiej osoby, z którą można by było się nimi podzielić, a jeśli takowa os. istnieje to często nie chce starszej osoby słuchać i mówi "oj tam ględzisz"...
OdpowiedzUsuńIwona
ja już we wcześniejszej notce się odnosiłam co do filmiku, a teraz chciałabym napisać, że temat który podjęłaś jest naprawde trafny, bo wkońcu społeczeństwo w naszym kraju, krajach zachodnich jest społeczeństwem starzejącym się. Ostatnio usłyszałam smutną rzecz, że niedługo np. Niemcy będą jednym wielkim domem starców (co jest skutkiem aborcji, nowego modelu rodziny [2+1- para + zwierze], a także np. budowania specjalnych osiedli bezdzietnych - nie pojęte to dla mnie;p)
OdpowiedzUsuńArleta
zastanawiam się, jak będzie wyglądała moja starość, o ile Bóg pozwoli dożyć...
OdpowiedzUsuńJa nie wyobrażam siebie w roli staruszki. Jakoś nie dam rady. Albo bym była zrzędliwą jędzą albo rozgadaną wesołą babcią... wolę to drugie oczywiście:) Tylko musiałabym się doczekać wnuków (a najpierw wypadałoby dzieci a tu może pojawić się problem hih. Zajęłaś się ciekawym tematem Estero, jeśli jeszcze tego nie pisałam :)
OdpowiedzUsuńDla mnie film optymistyczny. tak go odbieram. mam nadzieje ze chociaz takich chwil dozyję jak ten dziadek, bo mimo ze byl sam to byl szczesliwy. trzymam za siebie kciuki obyi mi sie udalo byc szczesliwą na starośc. Fajny blog;]
OdpowiedzUsuńGosiu, tylko pamiętaj, że nasze cechy na starość się wyostrzą, więc trzeba teraz dbać o te, które chcemy zachować, a zwalczać te, których nie tolerujemy...
OdpowiedzUsuńmyślę, że w większej części będziesz rozgadaną, wesołą staruszką:)
strość..jako ze najblizsze 2 miesiace spedzam z dwojka staruszków(tak mi sie adoptowali jakos)to Ci moge rzec ze moze pzreraza wiekszosc ludzi samotna starosc ale jak patrze na moich dziadkow..ludzi przezyli razem 50 lat i teraz nie zamieniaja ze soba czasami slowa przez dwa dni sa razem ale tak naprawde sa potwornie samotni... a tak z innej beczki to mie bardzo ciekawi jaka bede staruszka..az sie boje pomyslec:)fajny blog:)Hannah
OdpowiedzUsuńja też się czasami nad tym zastanawiam... ale myśli mam pozytywne;)
OdpowiedzUsuńdzięki Hannah:)